Przyjaciółki odcinek 124, 125, 126 [Streszczenie + Zdjęcia]

124: Halina na każdym kroku wytyka Ance błędy. Jej matka uważa, że kobieta powinna zajmować się domem z największym oddaniem a mężczyznom należy dogadzać i usługiwać. Po kilku dniach ciągłych przytyków Anka nie wytrzymuje i między kobietami dochodzi do kłótni. Wychodzi na jaw, że ojciec Anki zdradza jej matkę z sąsiadką, która już zdążyła się do niego wprowadzić. Halina nie ma się gdzie podziać. Tymczasem do mieszkania Zuzy wpada z wizytą Dagmar, chce prosić dawną przełożoną o radę w sprawach służbowych. Ku swemu przerażeniu, Zuza, patrząc na zawiłe tabelki, zdaje sobie sprawę, że kompletnie nic z nich nie rozumie. Czyje, że macierzyństwo odebrało jej sporą część rozumu. Inga z coraz większą trudnością ogarnia harmonogram działań domowych. Nie może liczyć na wsparcie Roberta, które miała dotychczas. Dodatkowo sprawy nie ułatwia Hania, która zaczyna dom traktować jak hotel a o swoich ciągle zmieniających się planach zaledwie uprzejmie informuje Ingę. Patrycja nadal ma za złe dziewczynom kłótnię, do której doszło w dniu jej ślubu. Wie, że najbardziej przeszkadza jej fakt, że dziewczyny nie akceptują Wiktora. Jednak mimo nieśmiałej propozycji spotkania, która wyszła od Anki i Ingi, pozostaje nieugięta, nie zamierza się pogodzić z dawnymi przyjaciółkami. Próbuje zapełnić jakoś tę pustkę i zaczyna coraz częściej spotykać się z Wiką.

125: W pożyciu Anki i Pawła dochodzi do kryzysu. Paweł ma problemy z erekcją i coraz bardziej przejmuje się nową sytuacją. Zaczyna się interesować zdrowiem, wprowadza dietę sprzyjającą potencji, nawet kupuje nowy materac, doszukując się przyczyny swojej niedyspozycji. Inga i Andrzej są onieśmieleni swoim spontanicznym miłosnym uniesieniem podczas imprezy. Zachowują się w stosunku do siebie podejrzanie uprzejmie, co nie umyka uwadze Hani. Andrzej decyduje się na szczerość, proponuje Indze wejście w romans. Nie widzi przeciwwskazań, by znowu połączyło ich łóżko. Patrycja po romantycznej kolacji z Wiktorem w restauracji Kuby jest przekonana, że Wikę zdradza mąż. Pocałunek Kuby z tajemniczą kobietą nie pozostawił jej złudzeń. Wiktor radzi żonie, by nie wtrącała się w tę sprawę, próbuje przekonać, że nie mogą mieć pewności, czego świadkami byli przed restauracją. Chcąc zmienić temat, Wiktor zaczyna rozmowę o powiększeniu rodziny. Patrycja jest jak sparaliżowana, nie powiedziała Wiktorowi o wysokim ryzyku, jakie niosłaby dla jej zdrowia i życia kolejna ciąża. Przy pierwszym spotkaniu z Wiką Patrycja wyznaje przyjaciółce, jakie ma podejrzenia. Wika po raz kolejny, bez mrugnięcia okiem, kłamie na temat swojego związku z Kubą. Widać, że za wszelką cenę chce utrzymać w tajemnicy fakt, iż obydwoje prowadzą podwójne życie. Zuza nie może dłużej wytrzymać niepewności, co do tożsamości ojca swojego syna. Postanawia wrócić do Kliniki Badań Genetycznych i odebrać w końcu wyniki.

126: Zuza jest w rozterce, chce powiedzieć Jaśkowi, że nie jest ojcem Grzesia. Bożena dostaje wylewu, następnego dnia Zuza znajduje ją w kuchni martwą. Jasiek, pomimo śmierci matki, cieszy się z tego, co ma. Okazuje się, że widział wyniki, ale błędnie je odczytał i sądzi, że to on jest ojcem Grzesia. Anka oznajmia przy śniadaniu, że umówiła Pawła na badania. Paweł nie jest zachwycony działaniami żony. Wiktor pragnie mieć z Patrycją kolejne dziecko. Patrycja wybiera się z Wiką do wróżki. Zamierza dowiedzieć się, czy będzie mogła ponownie zajść w ciążę. Wróżka mówi, że grozi jej nieszczęście, które przejdzie obok. Wiktor wraca do domu podpity, jest rozgoryczony tym, że Patrycja nie chce mieć z nim dziecka. Andrzej dzwoni do Ingi, zaprasza ją do kina. W kinie rozmawiają, o tym co dokładnie jest teraz między nimi. Wybucha kłótnia o koszty zajęć dodatkowych Hani. Po pewnym czasie Inga dowiaduje się, że Andrzej, pomimo wątpliwości, zapłacił za kurs Hani. Traktuje to jako gest pojednania – teraz ona zaprasza go do kina. Patrycja dzwoni do Zuzy, dziewczyny umawiają się na spotkanie w kawiarni. Patrycja godzi się z przyjaciółkami. Mówi im, że Wiktor nie wie, iż ona nie powinna zachodzić w ciążę. Gdy dziewczyny wychodzą z kawiarni, Wiktor podjeżdża pod kawiarnię z Mikołajem, który wybiega na ulicę i, o mały włos, nie zostaje potrącony przez ciężarówkę.